Spakowane walizki w bagażniku, inne moje rzeczy już są u chłopaków, ale jest nadal jedno moje pytanie. Dlaczego rodzice nie chcą abym sama została przez te 6 miesięcy? Wcześniej wyjeżdżali a ja jakoś sobie radziłam, a teraz muszę przenieść się do innej szkoły. Jedyne plusy są tego, że będę mogła spędzać więcej czasu z Angel no i oczywiście z moim bratem. Wpatrywałam się w ekran telefonu na, którym było zdjęcie moje i Angel. Zostało one zrobione jak miałyśmy 14 lat.
- Kochanie już jesteśmy.- powiedziała mama. Wysiadłam a tato wyjął z bagażnika torby. Przytuliłam się z mamą na pożegnanie i odjechali. Odwróciłam się i zobaczyłam Liama.
- Selena!- rozchylił ręce do przytulenia.
- Cześć Liam.- przytuliłam się do niego.- No to bierz walizki i idziemy, pokażesz mi mój tymczasowy pokój.
- Jak zwykle miła. Nic się nie zmieniłaś.- Zabrał bagaże i zaniósł je do środka, poszłam za nim.
Rozejrzałam się wokół, mieli naprawdę ślicznie w domu, wiele się u nich zmieniło odkąd tu ostatnio byłam. Liam pokazał mi moją sypialnię i postawił w niej walizki.
- Okey to ty się rozpakuj a później zejdź do nas na dół.- zamknął drzwi.
Zostałam w pokoju sama, przełożyłam ubrania z walizek do półek. Usiadłam na łóżku i rozejrzałam sie po pokoju. Był śliczny, bardzo mi się tu podobało, ale już stęskniłam się za moim pokojem i za rodzicami. Myślałam że ufają mi na tyle, żebym mogła zostać sama w domu na te, pare miesięcy. W pokoju rozległ się dzwonek- Got 2 Lov U. Wyjęłam telefon z kieszeni, na wyświetlaczu widniało zdjęcie mojej przyjaciółki Angel.
J: Hallo Angel?
A: Sel? Jesteś już w domu?
J: Tak, niedawno przyjechałam.
A: Może sie spotkamy? Tak dawno się nie widziałyśmy.
J: Pewnie za pół godziny w parku?
A: Okey. To do zobaczenia.
J: Pa.
Uśmiechnęłam się na myśl że za pół godziny zobaczę moją przyjaciółkę. Tak dawno jej nie widziałam. Strasznie się za nią stęskniłam. Za jej głupimi tekstami, za naszymi przypałami, za jej radami, za tym jak mnie pocieszała i rozśmieszała.
Poszłam do łazienki poprawić makijaż i przebrałam się. Zeszłam na dół i zastałam tam tylko mojego brata i Nialla.
- Selena!- zawołał blondyn, podeszłam do niego i się przytuliliśmy.
- Ślicznie wyglądasz.- pochwalił mnie chłopak.
- Wiem.- uśmiechnęłam się.
- I jak zwykle skromna.
- Gdzie reszta?
- Na zakupach. Lodówka świeci pustkami.
- Rozumiem, że zostałeś żeby się ze mną zobaczyć?- spytałam blondyna.
- Oczywiście.
- Ja już będę lecieć, umówiłam się z Angel.
- Kiedy wrócisz?- zapytał mój brat.
- Niedługo.
- Tylko bez szaleństw.- powiedział Liam, a ja rzuciłam mu znaczne spojrzenie.
- Mogę z tobą?- spytał Niall, a ja tylko sie zaśmiałam i wyszłam.
Nałożyłam na nos ciemne okulary. I szłam przed siebie w umówione miejsce. Z daleka zauważyłam Angel, uśmiechnęłam się i zaczęłam iść szybciej nie spuszczając wzroku z brunetki. Nagle upadłam, ktoś na mnie wjechał deskorolką. Ciemnooki blondyn, leżał na mnie co musiało dziwnie wyglądać.
- Możesz ze mnie zejść?!- wrzasnęłam w jego kierunku.
~ Angel~
Usłyszałam głos Seleny moje oczy powędrowały w miejsce, gdzie brunetka leżała pod....zraz chwila... czy na niej leży właśnie Justin? Podbiegłam do nich.
- Możesz na mnie nie krzyczeć? To nie moja wina. Sama nie patrzysz jak chodzisz.- odgryzł się wstając i biorąc swoją deskorolkę. 'No to zacznie się kłótnia', pomyślałam.
- Co proszę?! To ty na mnie wjechałeś, a teraz twierdzisz że to moja wina ty...- przerwałam jej.
- Sel spokojnie. Wybacz Justin, Sel chodź idziemy.- Pociągnęłam ją za rękę, ale oparła się.
- Ja jeszcze z nim nie skończyłam.
- Selena!
- No okey. Ale my i tak to dokończymy.- zwróciła sie do Biebera.- Angel.- przytuliła mnie, odwzajemniłam jej uścisk. Justin wnerwiony odszedł od nas.
- Sel dopiero co przyjechałaś a już jesteś niemiła.- zaczęłam się z niej śmiać.
- No ale co w tym takiego śmiesznego? Pacan wpadł na mnie a później twierdzi że to nie jego wina. Pff.
- No ale wiesz kto to jest?
- Tak wiem Angel nie jestem ślepa.- przewróciła oczami.
- Właśnie nawrzeszczałaś na Justina Biebera. Hahaha. Dziewczyno ty jesteś serio pokręcona.
~ Selena~
Usiadłyśmy z Angel na ławce i zaczęłyśmy rozmawiać o tym jak teraz u nas. Dopiero teraz jej się przyjrzałam. Wyszczuplała i wypiękniała, miała na sobie przezroczystą bluzkę, a pod nią czarny stanik oraz czarną spódniczkę. Zbliżała się godzina 22.
- Angel muszę lecieć. Liam się będzie wkurzał.
- Okey do do zobaczenia, a właśnie, może przejedziemy się jutro razem na plaże co?
- Mhm dobry pomysł. To do jutra.- pocałowałam ją w policzek i ruszyłam w stronę domu.
Otworzyłam drzwi i rzuciłam torbę na podłogę. Chłopacy siedzieli w jadalni która była połączona z kuchnią i dyskutowali nad czymś.
- Wróciłaaam!- zawołałam.
- Selena!- podbiegł do mnie Harry i mnie przytulił podnosząc przy tym. Jest moim najlepszym kumplem z całego One Direction, to znaczy, po prostu mam z nim trochę lepszy kontakt niż z resztą. Kiedy odstawił mnie na ziemię, przywitał sie ze mną Zayn, a potem Louis.
- Co robicie?- zapytałam siadając na wolnym krześle.
- Układamy nową piosenkę. Chcesz nam pomóc?
- Jasne. Pokażcie co macie.
Nie mogę uwierzyć, że pakujesz swoje walizki
Przeżyłem najlepsze chwile i teraz jest najgorszy czas
Ale musimy się pożegnać
Nie obiecuj, że będziesz pisać
Nie obiecuj, że zadzwonisz
Po prostu obiecaj, że nie zapomnisz, że mieliśmy to wszystko...
- No nieźle. Hmm to ja może wezmę ją do siebie i dokończę co?
- Sama? Dasz rade?- zapytał z otwartymi oczami Zayn.
- Dam, dam. Na jutro będzie gotowa.- wstałam i wzięłam kartkę z tekstem.- O i weźcie zamówicie dla mnie pizze.
Weszłam na górę, otworzyłam drzwi do mojego pokoju i położyłam się na łóżku. Myślałam chwilę nad tekstem i zaczęłam dokańczać i ulepszać go.
Nie mogę uwierzyć, że pakujesz swoje walizki
Tak bardzo staram się nie rozpłakać
Przeżyłem najlepsze chwile i teraz jest najgorszy czas
Ale musimy się pożegnać
Nie obiecuj, że będziesz pisać
Nie obiecuj, że zadzwonisz
Po prostu obiecaj, że nie zapomnisz, że mieliśmy to wszystko
Ponieważ byłaś moją na wakacjach
Teraz wiemy, że to prawie koniec
To wydaje się jak śnieg we wrześniu
Ale ja zawsze będę pamiętał
Byłaś moją letnią miłością
Zawsze będziesz moją letnią miłością
Marzę, byśmy mogli być teraz sami
Jeżeli moglibyśmy znaleźć miejsce do ukrycia się
Sprawić, by ostatni raz, był jak pierwszy raz
Wcisnąć guzik i przewinąć
Nie mów słowa, które jest na twoich ustach
Nie patrz na mnie w ten sposób
Po prostu obiecaj, że będziesz pamiętać
Kiedy uczucia wyblakną
Ponieważ byłaś moją na wakacjach
Teraz wiemy, że to prawie koniec
To wydaje się jak śnieg we wrześniu
Ale ja zawsze będę pamiętał
Byłaś moją letnią miłością
Zawsze będziesz moją letnią miłością
Więc proszę, nie czyń tego jeszcze trudniejszym
Nie możemy tego ciągnąć dalej
I wiem, że nie ma niczego, co chciałbym zmienić, zmienić
Ponieważ byłaś moją na wakacjach
Teraz wiemy, że to prawie koniec
To wydaje się jak śnieg we wrześniu
Ale ja zawsze będę pamiętał
Byłaś moją letnią miłością
Zawsze będziesz moją letnią miłością
Kiedy skończyłam zanuciłam ją sobie pod nosem i uznałam, że jest niezła.
Zmęczona zasnęłam w ubraniu.
*********************************************
No i jest pierwszy rozdział!;*
Komentujcie!^^
Cudowny rozdział <3
OdpowiedzUsuńDziękuje:*
UsuńCudowny<3
OdpowiedzUsuń